Posts Tagged ‘pan młody’
Podczas każdego wesela bardzo ważnym elementem jest to, co zostanie podane do stołu. Istotny jest wjazd na salę weselnego tortu, który swoim wyglądem powinien zachwycić wszystkich gości jednocześnie sprawiając, że zapragną oni go spróbować.
Wykonanie tortu weselnego można zlecić znajomej osobie, która z pewnością włoży w to dużo serca a jednocześnie nie powinna policzyć sobie za to zbyt wiele. Jeśli jednak nie mamy takiej osoby lub wymagamy nieco więcej, powinniśmy rozejrzeć się po piekarniach i cukierniach, które posiadają w swojej ofercie torty na specjalne okazje.
Kształt tortu
Wiele profesjonalnych cukierni posiada fotografie wykonanych już wcześniej tortów – warto je przejrzeć, może akurat uda nam się znaleźć idealny tort dla siebie? Jeśli zainteresuje nas jeden z projektów zawsze możemy wnieść swoje propozycje i poprawki, aby tort który zostanie dla nas wykonany jak najbardziej nam odpowiadał.
Wciąż najpopularniejsze są torty schodkowe (wielopiętrowe) jak i torty na planie prostokąta, jednak bardzo atrakcyjnie i bogato zdobione. To właśnie zdobienia nadają tortom niesamowity kształt i wygląd sprawiając, że stają się one ważnym elementem przyjęcia weselnego, wprawiając zaproszonych gości w zachwyt.
Wybór dekoracji
Najczęściej spotykanymi dekoracjami na tortach weselnych są wszelkiego rodzaju szlaczki bądź kształty z bitej śmietany, posypka, napisy z czekolady czy cukrowe figurki. Figurki przedstawiają zwykle młodą parę, niekoniecznie muszą być jednak „ludźmi” – mogą to być np. koty, gołąbki czy słoniki.
Wielokolorowe torty często wyglądają tak atrakcyjnie, że szkoda jest młodej parze „niszczyć” to arcydzieło, rozdzielając kolejne kawałki tortu dla zaproszonych gości. Zgodnie z tradycją, jako pierwszy tort weselny kroi pan młody, który pierwszy kawałek podaje swojej żonie. Następnie przejmuje ona od niego nóż i przekazuje mu wykrojony kawałek. Następnie pan młody kroi resztę tortu, rozdzielając go między gości. Ta tradycja ma ważne znaczenie symboliczne i nie powinniśmy się pomylić.
Ostatnia noc dla kawalera to doskonała okazja do zorganizowania najbardziej szalonej imprezy w życiu! Stereotypem jest umówienie się u znajomego z najlepszymi kumplami i balanga przy litrach alkoholu i striptizerce. Czy jednak wieczór kawalerski zasługuje tylko na tyle by stać się kolejną zakrapianą domówką?
Wieczór kawalerski powinien być niezapomniany, gdyż kto wie czy po ślubie nie będzie już możliwe zrealizowanie takich zabaw jak skok na spadochronie czy na bungie?
Łódzka noc
Chyba najgłośniejszym wieczorem kawalerskim był ten zorganizowany w Łodzi. Przestraszona kobieta zadzwoniła na policję, że zamaskowani mężczyźni wyciągnęli innego kierowcę z samochodu i zabrali go odjeżdżając swoim Audi. Policjanci zaangażowali ogromną liczbę jednostek także z pionu kryminalnego i od razu rozpoczęto poszukiwania porywaczy.
Gdy zostali odnalezieni okazało się że doskonale bawią się z panem młodym w jednym z podmiejskich lokali, a cała sytuacja była jedynie wstępem do tej wspaniałej zabawy.
Przekraczanie granic odwagi
Jeśli pan młody ma jakieś marzenia dotyczące sportu ekstremalnego, a nie miał wcześniej okazji ich zrealizować, czas najwyższy! Przejazd superszybkim autem po torze wyścigowym, skok z samolotu na spadochronie, ostra rozgrywka w paintball? Wszystko zależy od pomysłowości kolegów oraz od budżetu.
Popularne jest także wynajmowanie limuzyny czy nawet całego autobusu i organizowanie w nim wielkiej imprezy z podróżowaniem pomiędzy klubami w całej okolicy. Innym pomysłem jest wynajęcie quadów i wyścigi na torze, zabawa na torze gokartowym.
Bardzo dobrym pomysłem jest także potężne nastraszenie pana młodego. Podobnie jak numer z porwaniem, można zabrać go na tor wyścigowy po czym nagle na wynajęty tor wjeżdża drugie auto, nie wiadomo skąd… czarne BMW a w środku bandyci z bronią, którzy ostrzeliwują auto… gonitwa po torze, połączona z jazdą kontaktową i strzelaniną (oczywiście bezpieczną amunicją lub jedynie wywołującą huk) zagwarantuje ogromne wrażenia, których przyszły mąż z pewnością nie zapomni.
Wokół ślubu i wesela krąży wiele przesądów – są one znane już od wielu lat, i choć trudno w nie wierzyć, wiele osób powtarza je oraz dba o niełamanie ich.
Jednym z takich ślubnych przesądów jest składanie ślubnej przysięgi w takich miesiącach jak maj czy listopad, podczas trwania adwentu, wielkiego postu czy też w dniu 1 kwietnia (prima aprilis). Innym przesądem jest to, że bezpośrednio przed ceremonią nie powinno się przymierzać obrączek a ich zgubienie oznacza utratę współmałżonka na zawsze. Nie powinniśmy także zakładać obrączki na środkowy palec – wróży to nam bowiem zdradę.
Podobne przesądy dotyczą sukni ślubnej panny młodej. I tak, nie powinna ona ubierać się w nią bez szczególnego powodu jak np. przymiarka czy projektowanie, a pan młody nie powinien w żadnym wypadku oglądać swojej przyszłej żony w sukni ślubnej przed samą ceremonią. Zanim panna młoda wybierze się do kościoła, nie powinna przeglądać się w lustrze w kompletnym stroju – powinna zdjąć przynajmniej jedną rzecz, na przykład buta.
Inny przesąd dotyczy zakładania obrączki przez pana młodego – jeśli wsunie on obrączkę do samego końca palca, może to wróżyć że będzie ona zdominowana przez swojego współmałżonka. Panna młoda powinna kupić swojemu wybrakowi koszulę, on zaś swojej przyszłej żonie – buty. Najlepszym miesiącem dla ślubu jest ten, w którym występuje litera „r”. Według starego zwyczaju pan młody może prowadzić swoją wybrankę pod ołtarz z lewej strony, aby odganiać prawą ręką złe moce, które chciałyby przeszkodzić w zawarciu związku.
Welon ubierany przez pannę młodą ma chronić ją przed wrogimi spojrzeniami. Dobrze jest gdy zostanie założony przez druhnę, niebędącą jeszcze mężatką. Z kolei jeśli panna młoda ma młodsze, niezamężne siostry, nie powinny one przymierzać sukni ślubnej – jeśli tak się stanie, mogą one skazać się na to, że nigdy nie odnajdą swojej miłości. Przygotowując się już ostatecznie do ślubu panna młoda powinna mieć na sobie coś białego i niebieskiego, coś pożyczonego, coś starego oraz coś nowego.